Za nami kolejna edycja sportowych zmagań, w której nasi reprezentanci pokazali się z najlepszej strony. Była walka, były emocje i – co najważniejsze – wiele powodów do dumy.
Jednym z nich jest sukces naszego kolegi i przedstawiciela hurtowni Medi&More – Mateusza Cielucha, Partnera Kluczowych Klientów, który zajął 1. miejsce w klasyfikacji generalnej wśród pracowników branży farmaceutycznej. Tym samym kolejny rok z rzędu potwierdził swoją świetną formę.
– Startuję w tych zawodach już kolejny rok. Choć to sportowa rywalizacja, to równie ważna jest możliwość spotkania i rozmowy z farmaceutami oraz partnerami biznesowymi. To dobra okazja, żeby połączyć sportową pasję z relacjami, które na co dzień budujemy na rynku – mówi Mateusz Cieluch.
Powodów do gratulacji jest jednak więcej. Grzegorz Piechota, prezes spółki Biocanto, startujący w barwach Biocanto, również stanął na najwyższym stopniu podium, zajmując 1. miejsce wśród pracowników branży farmaceutycznej w swojej kategorii wiekowej.
– Był to mój pierwszy start i od razu bardzo udany. Dobra organizacja oraz trasy przygotowane także z myślą o dzieciach sprawiły, że mogliśmy spędzić ten dzień rodzinnie. Córki były zachwycone imprezą. Dziękuję organizatorom, a kolegom gratuluję świetnych wyników – dodaje Grzegorz Piechota.
Bardzo dobre wyniki osiągnęli także pozostali zawodnicy naszej Grupy, jadący w barwach medicare.pl:
- Daniel Michacz (Investcare) – 9. miejsce w klasyfikacji generalnej i 4. w swojej kategorii wiekowej,
- Piotr Misiałkiewicz (Medi&More) – 11. miejsce w klasyfikacji generalnej i 5. w swojej kategorii wiekowej,
- Andrzej Kwiecień (Pharma Logistic) – 28. miejsce w klasyfikacji generalnej i 6. w swojej kategorii wiekowej.
Udział w zawodach to jednak nie tylko indywidualne wyniki. Jak podkreśla Piotr Misiałkiewicz, ważnym elementem startu jest także wzajemne wsparcie zawodników.
– Wyniki całej reprezentacji dają dużo satysfakcji. Na trasie każdy walczy o swój wynik, ale jednocześnie wzajemnie się mobilizujemy i wspieramy. Taki duch rywalizacji i współpracy dobrze pokazuje siłę naszego zespołu. Ale najbardziej dumny jestem oczywiście z wyniku córki – podsumowuje Piotr Misiałkiewicz.
Cieszą nas nie tylko miejsca na podium, ale także to, że nasza reprezentacja z roku na rok wraca na trasę i startuje w coraz większym gronie. Gratulujemy







